Wieża widokowa Kalenica Sokolec
Stalowa wieża na Kalenicy nie wygląda może jak te nowe, drewniane konstrukcje, które ostatnio rosną na każdym wzgórzu. Ta ma ponad 90 lat i widać to – kratownica z kutego żelaza przypomina raczej górniczy szyb niż typową wieżę widokową. Ale właśnie w tym tkwi jej urok. Stoi na trzecim najwyższym szczycie Gór Sowich i oferuje coś, czego nie da się znaleźć na popularnej Wielkiej Sowie – spokój i bezpłatny dostęp przez całą dobę.
Kalenica wznosi się na wysokość 964 metrów i jest całkowicie zalesiona. Bez wieży widokowej szczyt byłby po prostu punktem na mapie, przez który przechodzi się w drodze gdzie indziej. Ale dzięki 20-metrowej konstrukcji z 1933 roku można zobaczyć Sudety w całej okazałości – od Karkonoszy przez Góry Stołowe, Bardzkie, Złote, Orlickie, aż po Masyw Śnieżnika. W dobrą pogodę podobno widać nawet okolice Pragi, choć to już wymaga naprawdę klarownego powietrza i szczęścia.
- niepowtarzalna konstrukcja z lat 30. XX wieku
- panoramiczne widoki na Sudety
- spokój i brak tłumów
- bezpłatny dostęp przez całą dobę
- historia związana z Towarzystwem Sowiogórskim
Jak powstała wieża widokowa na Kalenicy
Historia tej konstrukcji sięga początku lat 30. XX wieku. Towarzystwo Sowiogórskie postanowiło uczcić swoje 50-lecie budową wieży widokowej na jednym z ciekawszych szczytów w regionie. Projekt powierzono ślusarzowi z Bielawy, Kurtowi Steuerowi, który wykonał całą konstrukcję w swoim warsztacie w 1932 roku.
Transport elementów na szczyt był nie lada wyzwaniem. Wszystkie części wieży przewieziono konnymi zaprzęgami przez górskie szlaki, a następnie zmontowano na miejscu. Uroczyste otwarcie odbyło się 2 czerwca 1933 roku. Wieża otrzymała wtedy nazwę Hindenburgturm – na cześć feldmarszałka Paula von Hindenburga, ówczesnego prezydenta Republiki Weimarskiej. Po wojnie zniemczona nazwa oczywiście zniknęła, a sama wieża przez długie lata popadała w ruinę.
Kalenica przez pewien czas nosiła nazwę „Góra Wieża” (Turmberg), co można znaleźć na przedwojennych mapach. Jeszcze wcześniej szczyt nazywano prozaicznie „Krowią Górą” (Kuhberg).
Dopiero na początku lat 90. XX wieku konstrukcja doczekała się poważnego remontu. Kolejny przyszedł w 2022 roku – wymieniono zardzewiałe platformy na kratownice, odmalowano całość i wzmocniono fundamenty. Teraz wieża wygląda znacznie lepiej, choć wciąż zachowuje swój przedwojenny, surowy charakter.
Co zobaczysz z wieży na Kalenicy
Na górę prowadzi 70 schodów przez dwie platformy widokowe – jedną na wysokości 14 metrów, drugą na 20 metrach. Konstrukcja jest otwarta, więc w wietrzne dni potrafi porządnie dmuchać. Warto mieć to na uwadze, zwłaszcza jeśli wybierasz się z dziećmi – kratownica ma spore szczeliny, przez które małe ręce mogłyby się prześlizgnąć.
Z górnego tarasu rozpościera się panorama, która w jasny dzień potrafi zapierać dech. Widać stąd Bielawę u podnóża gór, Jugów, Dzierżoniów i Świdnicę. W tle ciągną się pasma Gór Kamiennych, Bystrzyckich, Orlickich i Bardzkich. Jeśli pogoda dopisze, można wypatrzeć Śnieżkę w Karkonoszach i Masyw Śnieżnika. Niektórzy twierdzą, że w wyjątkowo klarowne dni widać nawet Jeseniki i okolice czeskiej Pragi – to około 150 kilometrów w linii prostej.
U podnóża wieży znajduje się niewielka przestrzeń z ławkami, wiatą turystyczną i miejscem na ognisko. To dobry punkt na dłuższy odpoczynek, zwłaszcza jeśli planujesz dalszą wędrówkę Głównym Szlakiem Sudeckim, który przebiega przez szczyt.
Rezerwat Bukowa Kalenica – las inny niż wszystkie
Szlak na szczyt prowadzi przez rezerwat „Bukowa Kalenica”, utworzony w 1962 roku. To miejsce wyjątkowe z przyrodniczego punktu widzenia – znajduje się tu najwyżej położony las bukowy w Górach Sowich, a właściwie w całej Polsce. Buk sudecki rośnie tu na wysokości, gdzie normalnie dominują świerki. Połączenie mroźnych, wietrznych zim ze skalistym podłożem sprawia, że drzewa przyjmują skarłowaciałe formy.
Spacer przez rezerwat to przyjemna odmiana od typowych sudeckich lasów świerkowych. Buki mieszają się tu z jaworami i pojedynczymi świerkami, tworząc specyficzny krajobraz. Wiosną i latem panuje tu przyjemny chłód, jesienią las zmienia kolory, a zimą pokryty szadzią wygląda bajkowo.
Jak dotrzeć na Kalenicę – szlaki i parkingi
Najwygodniejszym punktem startowym jest Przełęcz Jugowska, położona na wysokości 801 metrów. To popularne miejsce w Górach Sowich, z którego wyruszają szlaki na kilka szczytów, w tym na Wielką Sowę. Dojazd jest prosty i dobrze oznaczony – można tu dotrzeć od strony Walimia przez Sokolec, z Jugowa lub od strony Pieszyc.
Na przełęczy są dwie opcje parkowania. Pierwszy to bezpłatny parking przy drodze – miejsca szybko się zapełniają, zwłaszcza w weekendy. Drugi to większy, płatny parking przy ośrodku wypoczynkowym „Jugówka”, który kosztuje 20 złotych (stan na 2025 rok) i jest czynny głównie w sezonie. Najlepiej przyjechać rano, bo po południu może być tłoczno.
Z Przełęczy Jugowskiej na Kalenicę prowadzi czerwony szlak – fragment Głównego Szlaku Sudeckiego. Dystans to około 2,5 kilometra, co przy spokojnym tempie zajmuje niecałą godzinę. Podejście jest umiarkowanie strome, więc trasa nadaje się nawet dla mniej wprawionych turystów. Przewyższenie wynosi około 160 metrów.
Po drodze warto zajrzeć do Schroniska PTTK Zygmuntówka, które działa od 1926 roku. To klimatyczne miejsce z barem, salą jadalną i możliwością noclegu – idealne na odpoczynek przed dalszą wędrówką.
Jest też dłuższa opcja z Przełęczy Woliborskiej – około 4,5 kilometra i prawie dwie godziny marszu. Ta trasa jest bardziej stroma na końcu, ale spokojniejsza, z mniejszym ruchem turystów. Niektórzy łączą obie przełęcze w jedną pętlę, wracając inną drogą niż przyszli.
Dla kogo jest Kalenica
To miejsce dla tych, którzy szukają spokojniejszej alternatywy dla zatłoczonej Wielkiej Sowy. Trasa jest na tyle łatwa, że sprawdzi się jako rodzinny wypad – dzieci bez problemu dadzą radę, choć na wieży trzeba ich pilnować. Miłośnicy historii docenią przedwojenną konstrukcję i ciekawostki związane z Towarzystwem Sowiogórskim.
Kalenica to też dobry wybór na pierwszą górską wycieczkę w sezonie lub na zimowy spacer. Zimą, gdy temperatury spadają poniżej zera, las pokrywa się szadzią, a widoki stają się surowe i minimalistyczne. Trzeba tylko pamiętać o odpowiednim ubiorze – na wieży potrafi wiać niemiłosiernie.
Nie jest to miejsce dla szukających ekstremalnych wrażeń czy długich, wymagających tras. Ale jeśli planujesz spokojny dzień w górach z widokami i odrobiną historii, Kalenica trafi w punkt.
Praktyczne informacje – ceny, godziny, czas zwiedzania
Wstęp na wieżę: bezpłatny, dostępna przez całą dobę. To duży plus w porównaniu z wieżą na Wielkiej Sowie, która ma określone godziny otwarcia i bywa zamykana.
Parking: bezpłatny przy drodze na Przełęczy Jugowskiej (ograniczona liczba miejsc) lub płatny przy ośrodku „Jugówka” – 20 zł (2025).
Czas na wycieczkę: minimum 2-3 godziny z dojściem, zejściem i czasem na wieży. Jeśli planujesz dłuższą trasę przez Rymarza i Słoneczną albo wizytę w schronisku, zarezerwuj pół dnia.
Najlepsza pora: wiosna i jesień – mniej turystów, ładne kolory lasu. Latem może być tłoczniej, ale wciąż spokojniej niż na Wielkiej Sowie. Zimą pięknie, ale potrzebne są raczki przy oblodzeniu.
Co zabrać: wygodne buty trekkingowe, coś na wiatr (na wieży potrafi dmuchać), wodę i przekąski. W schronisku Zygmuntówka można kupić herbatę i ciepły posiłek, ale nie zawsze jest otwarte poza sezonem.
Dojazd bez samochodu: można dojechać autobusem do Jugowa lub Walimia, a stamtąd iść szlakami. Z Bielawy też prowadzą trasy, ale są dłuższe. Dla zmotoryzowanych – droga asfaltowa prowadzi wprost na Przełęcz Jugowską.
